Nasz absolwent pisze
A tu jest to...
27.04.2026 11:25...COŚ, od czego zaczęła się cała moja marynistyka, to znaczy - TA Aurora, z której 'wystrzał padł' przed 108 laty. Okręt sławny także dla mnie: to ONA 60 lat temu ZABRAŁA MNIE za sobą W ŚWIAT ŻEGLUGI, WOJEN MORSKICH i KATASTROF na MORZACH.Na jej stronicach z albumu sprzed 52 lat widnieje m.in. TO sławne, szesciocalowe działo.Ta obok - to stara i dobra (francuskiej budowy) BURZA, Weteranka z Atlantyku i przez 15 lat poprzedniczka Błyskawicy w roli Gospodyni Gdyni. Wiekowe miasto 'pełną naprzód' musi mieć nielichą Gospodynię, I MA!!Wrzućcie to na NK, WA czy FB, niech i tam znają, kogo mają. Ja tu serdecznie Was pozdrawiam.Wasz wmw stąd ♍😊

Jeszcze jeden wątek w 'Mistrzu i Małgorzacie'??
27.04.2026 11:21Witam i - opowiadam.W XIII i XXIV rozdziale M&M Małgorzata N. bryluje tak mocno, że warto byłoby zastanowić się nad tym, czy aby ta żona wybitnego (acz niekochanego przez nią) specjalisty nie PODBIJA czasem SERCA Wolanda??Szatan bo Szatan, ale przecie imć Woland też jakieś serduszko ma; jakieś swoje miłostki (markietanka wspomniana w rozmowie z bufetowym z Varietes...) TEŻ - nic zatem dziwnego, że odważna choć śmiertelna kobieta trochę mu to serduszko rozgrzewa.Widać to choćby po sposobie, w jaki Diabeł nad Diabłami przechodzi do porządku nad 'wybrykiem' p. Małgosi z Friedą.'Wybryk' - to zresztą niewłaściwe słowo, bo to był raczej WYCZYN. Innej pani (Wierze, Galinie, Oldze czy Nastassii) imć Woland nie spełniłby już drugiego życzenia, a TU - PROSZĘ, proszę...Mistrz Mistrzem, ale mieć na rozkładzie samego Szatana - to jest dopiero coś!!Pozdrawiam - Tropiciel różności z M&MWMW ze Słupska ♍😊👍

