Nasz absolwent pisze
Dwudziesty września w historii żeglugi. Z życzeniami na Jubileusz...
27.04.2026 11:31...120-lecia NASZEJ 'Budy' - co by nie rzec, jednej z milszych i ładniejszych w mieście. Życzę BUDYnkowi przy okazji co najmniej 250 lat: jest Komu i jest za co!!! 😊🌹🌹🌹🌹Witam, tu Wasz WMW ♍😊Dwudziesty września 'ante portas'!To data, która znacząco zapisała się w historii żeglugi, no i - moje urodziny! 😊 W roku przyszłym, kiedy nasza Buda będzie miała lat sto dwadzieścia jeden, minie też 55 lat od dnia, w którym zawarliśmy z Nią bardzo bliską znajomość.Poniżej dołączam opowieść o pewnym wydarzeniu, które dwudziestego września miało swój początek. Kto wie, czy nie maczała w nim czasem paluchów - lub tego, co mają ZAMIAST PALUCHÓW - ekipa jakichś OBCYCH CHŁOPCÓW 👽 z któregoś UFO (!! 😊)Ostatni rejs drednota: do stoczni rozbiórkowej, czy... POZA ZIEMIĘ?



Szkoła uniwersalna 😊
27.04.2026 11:29U Mickiewicza potrafią wszystko!Nawet nauczyć starego 'kunia' TAKIEGO pisania. Wystarczy, że Pani Profesor od matematyki pokaże, jak należy napisać wielkie A.Resztę stary 'kuń' opanuje już sam, z korzyścią dla jego 'pisaniny', która przynajmniej świetnie wygląda, przypominając wydruk komputerowy.I odpada zastanawianie się, co napisać wielką literą, bo tu WSZYSTKIE litery SĄ WIELKIE!Pozdrawiam - WMW stąd, który teraz pisze w edytorze smartfona, ale pióro czy długopis wciąż jeszcze utrzymać w ręku i odpowiednio go użyć potrafi ♍😊Na zdjęciach - tak się to zaczęło w LO, a TAK WYGLĄDA TERAZ, w XXI wieku 😊


Zrób to sam AD 1982
27.04.2026 11:27Witam Państwa...Niemal równo 43 lata temu, 4 grudnia 1982 roku, Wasz niżej podpisany WMW zakończył pracę nad TYM CZYMŚ (zob.) To COŚ - to moja prywatna wersja brytyjskiej Encyklopedii Okrętów Świata z 1978 roku, w odróżnieniu od wzorca - poświęcona tylko JEDNEJ flocie, ROYAL NAVY. 'Brytyjcyki Sqrcybyki' znani byli, są i będą z nie lada okrętów!W wolnym czasie, którego mi nie brak, postaram się zrobić coś takiego również o MW RP.Vivat LO, bo to tam nauczyli mnie TAK pisać od ręki!! I ja wciąż tak potrafię; z długopisem i kratkowanym papierem zamieniam się w coś w stylu drukarki i wygląda to NAWET nieźle. [Siadajcie, Towarzyszu, dwa plus!]♍wmw stąd.😊Ps. Ale kawał solidnej pracki to jest, prawda??


A tu jest to...
27.04.2026 11:25...COŚ, od czego zaczęła się cała moja marynistyka, to znaczy - TA Aurora, z której 'wystrzał padł' przed 108 laty. Okręt sławny także dla mnie: to ONA 60 lat temu ZABRAŁA MNIE za sobą W ŚWIAT ŻEGLUGI, WOJEN MORSKICH i KATASTROF na MORZACH.Na jej stronicach z albumu sprzed 52 lat widnieje m.in. TO sławne, szesciocalowe działo.Ta obok - to stara i dobra (francuskiej budowy) BURZA, Weteranka z Atlantyku i przez 15 lat poprzedniczka Błyskawicy w roli Gospodyni Gdyni. Wiekowe miasto 'pełną naprzód' musi mieć nielichą Gospodynię, I MA!!Wrzućcie to na NK, WA czy FB, niech i tam znają, kogo mają. Ja tu serdecznie Was pozdrawiam.Wasz wmw stąd ♍😊

Jeszcze jeden wątek w 'Mistrzu i Małgorzacie'??
27.04.2026 11:21Witam i - opowiadam.W XIII i XXIV rozdziale M&M Małgorzata N. bryluje tak mocno, że warto byłoby zastanowić się nad tym, czy aby ta żona wybitnego (acz niekochanego przez nią) specjalisty nie PODBIJA czasem SERCA Wolanda??Szatan bo Szatan, ale przecie imć Woland też jakieś serduszko ma; jakieś swoje miłostki (markietanka wspomniana w rozmowie z bufetowym z Varietes...) TEŻ - nic zatem dziwnego, że odważna choć śmiertelna kobieta trochę mu to serduszko rozgrzewa.Widać to choćby po sposobie, w jaki Diabeł nad Diabłami przechodzi do porządku nad 'wybrykiem' p. Małgosi z Friedą.'Wybryk' - to zresztą niewłaściwe słowo, bo to był raczej WYCZYN. Innej pani (Wierze, Galinie, Oldze czy Nastassii) imć Woland nie spełniłby już drugiego życzenia, a TU - PROSZĘ, proszę...Mistrz Mistrzem, ale mieć na rozkładzie samego Szatana - to jest dopiero coś!!Pozdrawiam - Tropiciel różności z M&MWMW ze Słupska ♍😊👍











