• Nasz absolwent pisze

  • Nasz absolwent pisze

          • 28.10.2026
          • Nasze Statki Stulecia - typ B-54

          • Witam,

            wspomniany typ B-54 kończy 'in absentia' 70 lat, a żeglugę handlową pod własną banderą uprawiamy na poważnie od lat STU.

            Oto opowieść o naszych 'Statkach Stulecia', spisana przez ICH RÓWIEŚNIKA.

            Statków było 35, w tym dwadzieścia naszych i 15 zbudowanych na eksport. Dwa z tych ostatnich trafiły pod cokolwiek 'egzotyczną' banderę lądowej SZWAJCARII!

            Pozdrawiam - Wasz WMW stąd 🙂👽

             

            Nasze STATKI STULECIA

            DZIESIĘCIOTYSIĘCZNIK (typu B-54) - była to popularna nazwa statku o nośności 10 tys. ton, budowanego przez polski przemysł okrętowy. Statek przeznaczony był do przewozu ładunków drobnicowych. Poza drobnicą mógł przewozić ok. 800 t ładunków płynnych w postaci olejów oraz ładunki masowe, jak zboże czy ruda. Zasięg pływania bez uzupełniania zapasów wynosił 20 tys. mil morskich (ca. 37.000 km; 1 Mm = 1,8 km).

            Wielkość statku wynikała z ustalonej nośności i zasięgu przy czym ograniczało ją zanurzenie, dopuszczalne ze względu na głębokość wody w portach polskich i chińskich, wynoszące 8,5 m. W ten sposób zostały określone główne wymiary i dane techniczne statku.
            W kadłubie mieściło się 5 ładowni oraz siłownia, przed którą znajdowały się zbiorniki ładunkowe. Statek miał 2 pokłady ciągłe, z których niższy tworzył międzypokład ładowni, umożliwiający dogodny rozkład ładunków drobnicowych. Ładownie nr 2, 3 i 4 miały specjalnie długie luki, umożliwiające załadunek i przewóz dużych sztuk ładunków - jak szyny kolejowe, maszyny, autobusy itp. Wszystkie ładownie obsługiwane były bomami o nośności 5 t. Do operowania ciężkimi sztukami ładunków zainstalowano bom o nośności 50 ton (nad ładownią nr 2) oraz bom 25-tonowy (nad ładownią nr 4).
            Napęd statku zapewniał silnik spalinowy firmy Fiat o mocy 8000 KM przy 125 obr/min., obracający 1 śrubę. Ponadto statek wyposażony był we wszelkie nowoczesne urządzenia i nie ustępował pod tym względem innym statkom tej kategorii budowanym w tamtych czasach na świecie.
            Pomieszczenia mieszkalne załogi i pasażerów znajdowały się w sporej nadbudówce, umieszczonej na śródokręciu. Załoga liczyła 56 osób i zakwaterowana była w kabinach 1-, 2- i 3-osobowych (dla praktykantów). 12 pasażerów, których statek mógł  zabierać, miało do dyspozycji 5 kabin dwuosobowych (w tym jedną luksusową) oraz 2 pojedyncze.
            W budowę 35 jednostek typu B-54 zaangażowano wszystkie nasze duże stocznie produkcyjne: gdańską, szczecińską i gdyńską (ta ostatnia wyposażyła trzy statki przeznaczone na Kubę).

            20 statków trafiło pod banderę polską, piętnaście dalszych - na eksport, m. in. do ZSRS, na Kubę oraz do... Szwajcarii. Budowa dwudziestu statków dla naszej bandery potrwała w sumie nieco ponad TRZY TYSIĄCE dni.

            Patronami polskich motorowców zostało szesnaście osób i cztery dalekowschodnie miasta (Djakarta, Hanoi, Pekin i Phenian). Wśród osób znalazły się trzy kobiety - Maria Konopnicka, Emilia Plater i Hanka Szapiro-Sawicka - oraz trzynastu mężczyzn od Joachima Lelewela po Janka Krasickiego.

            Pod polską banderą handlową najpiękniejsze w historii żeglugi drobnicowce przesłużyły trzy dekady (1956-86), zdobywając dla PMH morza i oceany świata. W 1957 roku 'Nowotko' zawinął (jako pierwszy polski frachtowiec - w 22 lata po 'Darze Pomorza') do portów Japonii.
            W roku 1961 'Konopnicka' padła w Gdańsku pastwą groźnego pożaru, w którym zginęły 22 osoby. Do eksploatacji weszła największa nośnością, po niemal całkowitej odbudowie, jako tzw. ochronnopokładowiec zamknięty i BEZ miejsc pasażerskich; w 1980 roku - już pod banderą ChRL - spłonęła doszczętnie w stoczni remontowej.
            W 1964 roku załoga małego (!) 'Pekinu' wygrała wielką 'bitwę' z ogniem i... tajfunem (!) w Hongkongu; w 1973 roku ten sam statek odbył wielki rejs dookoła świata.

            Podczas swej służby statki i ich załogi musiały stawiać czoła m. in. wojnie ('Bolesław Bierut' i 'Djakarta' legły bezwładnie na Wielkim Jeziorze Gorzkim w latach 1967-75) i... pożarom. Jeden z nich - na 'Reymoncie' - pochłonął w kwietniu 1979 roku dwie ofiary śmiertelne z załogi tego motorowca (trzecią ofiarą stał się ostatni kapitan statku, który odebrał sobie życie po usłyszeniu orzeczenia Izby Morskiej w sprawie).

            Dane techniczne: długość całkowita - 153,90 m; długość między pionami - 141,60 m; szerokość na wręgach - 19,40 m; wysokość do pokładu gł. - 9,50 m; wysokość do pokł. ochronnego - 12,55 m; zanurzenie - 8,34 m; nośność*) - 10.000 t; moc silnika głównego - 8000 KM przy 125 obr/min.; prędkość eksploatacyjna - 16 węzłów (29,6 km/h).

            * - nośność średnia ca. 10.900 dwt

             

            Opr. Wasz wmw 🙂👽

          • Wróć do listy artykułów