Nasz absolwent pisze
- 24.09.2026
Wywiad ze... słupskim RATUSZEM.
- Cześć! To JA - czyli Ratusz w Słupsku nad Bałtykiem 🙂
Mam STO DWADZIEŚCIA PIĘĆ LAT. Jestem budowlą cokolwiek magiczną. Mam oficjalny status zabytku architektury.
Powstałem w ciągu tylu dni, ile pod koniec lat trzydziestych ub. wieku zajęło stoczni w Wilhelmshaven wyposażenie nie lada okrętu - krążownika liniowego SCHARNHORST.
Postawiono mnie po zachodniej stronie sporego Placu, od którego jestem o prawie pół wieku młodszy.
Zanim to jednak nastąpiło, to najpierw rozpisano na mnie konkurs wśród architektów ówczesnej Rzeszy. Chodziło o nie byle co: Ratusz to w końcu serce, a na pewno mózg każdego miasta!
Na konkurs ten napłynęło blisko sto prac; do drugiego etapu zakwalifikowano TRZYNAŚCIE, a wszystkie trzy nagrody pojechały do... BERLINA🐻!Do realizacji przyjęto projekt panów K. Zaara i R. Vahla z Berlina, oznaczony godłem 'Altbacksteinformat'.Związek ze mną ma (o czym mało kto wie) sławna, 130-letnia Szkoła przy naszej dzisiejszej ulicy Deotymy. To w niej wyeksponowano tych trzynaście prac, które przebrnęły przez sito eliminacji.Pracuję dla mego miasta od dnia 125-lecia ogłoszenia sławnej, amerykańskiiej Deklaracji Niepodległości. Robiłem dobrą robotę dla mego miasta, zanim jeszcze mnie zbudowano: potężna sylweta zdobiła sobą (na przykład) filiżanki i talerze 🙂Pierwszy z moich naprawdę wielkich dni - to 5 września 1910 roku.Posłużyłem wtedy za oficjalną rezydencję JCM Wilhelmowi II i Auguście Wiktorii, wizytującym miasto na zaproszenie jego władz. Dostojni Goście uświetnili obchody 600-lecia relokacji miasta na prawie niemieckim.Czasem nazywają mnie - 'Starszym' z dwóch tutejszych 'Fragmentów Berlińskiego Muru'.'Młodszym' jest nasze Starostwo Powiatowe, powstałe dzięki... pożarowi (!) i także zaprojektowane przez Berlińczyka.Już BEZ konkursu.Wypowiedź Ratusza-Jubilata spisałWasz WMW stąd 👽 👍 



- Wróć do listy artykułów



